Pora Umierać

by TRUCHŁO STRZYGI

/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.
    Purchasable with gift card

      €6.66 EUR  or more

     

1.
Czas zagłady świata Przyszedł dzień który zmieni was wszystkich los Ogromny tabun śmierci Zmiecie wszystko co istnieje Śmierć Piekielnej prawdy moc Brednie obrońców ludzkiej rasy Nie pytaj mnie o sens istnienia Apokaliptyczny młot skróci ci ją Z popielników tych grobowców już wyłania się Gniją drzewa, giną ludzie Zdycha cały byt Tracę oddech, myśli czyste gdzieś znajdują się, Prawdy noc i ojców cień Zabijajmy się Obliteracja poprzez życie
2.
Numer zbrodni 34 Ofiara już na ostrzu noża Odliczam dni odliczam noce By liznąć chociaż trochę twej rozpaczy Okropnie mrozi krew w żyłach Na samą myśl jak mi to przychodzi Sadystyczny masowy mord I rwie się sama do światła Dlaczego nie skamle o litość Dlaczego nie skamle o żądze Może i pora już umierać Nie Bo może i ona ochrzczona w czarnej krwi Może i ona zrodzona z czarnej krwi Ofiary krzyk Brutalny gwałt W imię Lepszego jutra
3.
Tu gdzie krew spływa po skażonej ziemi zmutowane formy życia kroczą w mrok czarnej sekty otchłanny zew woła: dalej, chodźcie tu ku świątyni monolitu gdzie głos Bestii głośno grzmi tu gdzie czarna płonie zorza tu gdzie ptaków śpiewu brak tu gdzie przygasł płomień boży waszej wiary pusty wrak tu gdzie czarna płonie zorza tu gdzie ptaków śpiewu brak tu gdzie przygasł płomień boży czarnej magii rozbłysł znak
4.
Śmierć, widzę śmierć Płonie horyzont Nie, to tylko słońce Ono pali nas Zabija tak jak młotem świat pędzi ku przestrodze Jak bym bardzo chciał by zginął cały świat Pluje na waszą marność Poplecznicy dobra Oni wam nie chcieli zdradzić całej prawdy Świat pędzi ku przestrodze Jak bym bardzo chciał by zginął cały świat Pradawne demony, przybywajcie Cały świat obróćcie przeciw nam Cały świat niech dzisiaj spłonie Cały świat niech w grzechach swych utonie Cały świat w otchłań stacza się
5.
Ze stalaktytów kapie krew Zgniła woń rozpływa się Destrukcja Choroba Sodoma Gomora Na temat ten powiem że Ze wstrętu aż płoną mi trzewia Destrukcja Choroba Sodoma Gomora Zasklepia rany czas Zielenią się ślepia strzygi Ku drodze zniszczenia Śmierć HUH Krew i ogień Śmierć i płomień
6.
Imię me to twój zły los Ciemny wiatr unosi kurz Na skraju skał wyciągam ją Unoszę pięść ku zachodu słońca Obieram nowy szlak czasoprzestrzeni Pradawne medium starych duchów wojny Dzierżąc w dłoni amulet śmierci Odbywam podróż w totalnie inny świat Te moje głupie waleczne serce Jakby miało dla kogo bić Strzępki wspomnień zabieram ze sobą Wciskając się w totalnie inny świat Tęsknota to złudzenie, ulotny stan Lecz czciciel głupim jest Zawsze tęskni i pamięta Leksykonów słowa Więc przybijcie wasze serca Zobaczycie jak negatyw dusz A kierunek wam obierze Busola do nikąd Busola do nikąd Busola do końca dni Imię me to twój zły los Ciemny wiatr unosi kurz Na skraju skał wyciągam ją Unoszę pięść w stronę zachodu słońca Te moje głupie waleczne serce Jakby miało dla kogo bić Strzępki wspomnień zabieram ze sobą Wciskając się w zupełnie inny świat Więc przybijcie wasze serca Zobaczcie jak negatyw dusz A kierunek wam obierze Busola do nikąd Busola do nikąd Busola do końca waszych dni
7.
Świat otworem wielkim stoi wredny i cuchnący dzień ten czuje jakby przez szybę powietrze podawane rurką myśli przecedzone spalane stosy w lekkim upojeniu percepcja zaburzona skróty myśli zlepek słów bełkot słyszę niebieska trucizna Być człowiekiem? Jak tu kurwa być człowiekiem ?!?!?! szanuj bliźniego...? lecz ja inny niż on ma dwie ręce troje oczu przecie on inny niż ja! i gdy ja patrzę na nich wstręt mnie dotyka lecz we mnie tkwi coś innego innego niż ty Żyje, gniję i umieram Jestem! Lecz ciebie nie ma Żyje, gnije, umieram Nie ma cie Nie ma jej Śmierć dotknie nas
8.
Stary kult śmierci Wiecznie budzi strach Obleśne podniecenie Nikt z was Nie rozumie Jakie życie kruchym jest Istota cała tkwi By naprawdę Umieć śnić Spalamy się w mogiłach Nieświadomi misji Marność Jest to byt Ozłocone truchło Spłodzeni świńskim miodem Wzbijając się W przestworza Niczym Ptak Wciąż lekko Spadając Nie czuła nic Jak płonie w tych zgliszczach Stary kult śmierci Wiecznie budzi strach Obleśne podniecenie Przecież nikt z was Nie rozumie Jak żyć Błądzisz we mgle Istota cała tkwi By naprawdę Umieć śnić Nikt z was Nie chce tak jak ja Żyć W taką noc Tak żyć Moich własnych Szczątków Bo jak bardzo Chciałabyś By czas Dał odejść już! Nie wiem Czarcie! Nieświadomie Krocze w wszechświat!

about

Format: CD
Genre: Black'n'Punk Metal
Country: Poland

credits

released June 1, 2018

Recorded in Bestial Sound Studio and Na Batorego in collaboration with Golgotha Studio.
Mixed by Tomasz W. & P.
Mastered by Tomasz W.

Line-up:
Gambit - vocals
P. - guitars, bass, vocals
Alkatraz - guitars, keys
Kaczor - drums

Contact: plonie.horyzont@gmail.com
More info: truchlostrzygi.bandcamp.com

✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠

“Black and punk metal from Poland” is the minimalist description of this one. If it’s a case of take it or leave it, I’ll take it. Time to die – well, that’s what the title means. It sounds intriguing.

The start isn’t anything like the description, but that’s ok because it’s a neat ruse and the singer starts laughing. The band is introduced – I can’t remember any band ever doing that – and off we go into deathly punk. It’s deathly because Poles only do harsh vocals – well, metal musicians anyway.“Apokaliptyczny Młot (Obliteracja Poprzez Życie)” (Apocalyptic Hammer (Obliteration through Life) bounces along nicely and ends with some fearsome black doom. Seamlessly it runs into “Sadystyczny Masowy Mord” (Sadistic Mass Murder), which is another punk metal inspired riot. The vocals are like a Polish version of hardcore, but on it blasts in its vigorous but simple way with the occasional drunken chant, tempo changes and, impressively, an undercurrent of interesting guitar lines. A quiet and menacing bass section is the prelude to a final blast and chant. There’s the semblance of chaos but this is supremely controlled. It’s also great fun, and the band deserves great credit for transmitting such entertaining infectiousness.

“Tu Gdzie Czarna Zorza Płonie” (Here Where the Black Aurora Flames) is another song with a pulsating start and a creepy riff, which breaks down. The lads sing and chant manically. Enter the fast and hard section. It’s breathtaking stuff. Each song has its personality, swinging backwards and forwards, and suggesting a riot but you know where you with this. Ghoulish tones invade “Świat Pedzi Ku Przestrodze (Pradawne Demony)” (The World Rushes to a State of Warning (Ancient Demons) before a tribal drumbeat promises menace. It continues. I like the fact that the menace lingers before blending into a deadly hard passage. After this more traditional (in the loosest sense) ending, complete with pub-like singing, there’s a nice switch into the adrenaline rush hard punk of “Śmierć I Plomień” (Death and a Flame). Somehow I didn’t believe the melancholic beginning of “Busola do Nikąd” (Compass to Nothing), but again it spreads like a blooming flower and replete with controlled feedback, turns into an invasive song. The raucous, shouty vocalist makes sure it doesn’t get sentimental. As ever, this song is edgy and now shadowy. The customary off tune chorus has that hardcore edge. The punkishness of “Jestem (Żyję, Gnije, Umieram)” (I Am – I Live, I Rot, I Die) is then interrupted by the sound of people dying in pain. It cranks up but there’s a sense of foreboding, accentuated by a haunting chant and ringing guitar. One break later, the song explodes and drags us along at breakneck speed as the lads shout stuff in Polish. “Jestem (Żyję, Gnije, Umieram)” is testimony to the fact that Truchło Strzygí can change styles several times in one song while maintaining continuity. “Stary Kult Śmierci (Ozlocone Truchło) (Old Death Cult – Gilded Corpse) starts darkly. Black clouds rise as the tempo changes, and we are hit hard with a volley of punkish metal. But it’s played cleverly as in among the furious melodic assault, it’s moody, malevolent and manic. Clouds sweep in as the song slows down. There are ghastly screams, and just as I hoped the song and the album ends with galloping fury and eccentricity.

This is one of the best albums I’ve heard this year. “Pora Umierać” is raw but musically very clever. It radiates terrific fun but the musicianship is thoughtful, creative and dynamic. Na zdrowie!
www.avenoctum.com

license

all rights reserved

tags

about

GODZ OV WAR PRODUCTIONS Poland

Godz Ov War Productions is an independent label dedicated to extreme music from the depths of the underground.

contact / help

Contact GODZ OV WAR PRODUCTIONS

Streaming and
Download help

Redeem code

Report this album or account

If you like Pora Umierać, you may also like: