We've updated our Terms of Use. You can review the changes here.

Rok Spokojnego Słońca

by JARUN

1.
Wyszedłem w przedświt, w poświatę, w międzyświat Zawieszony pomiędzy ciszą i niebytem I ku granicy zimy, z głową nad sen wzniesioną Ku mlecznych dróg rozstajom W światło stycznia... Naprzeciw światu i przeciwko sobie Przeciwko słowom wykutym z powietrza I z pięścią zaciśniętą na horyzontu drzewcu I z głową od gwiazd ciężką W światło stycznia... Pod niebem z ognia rzeźbionym, pod niebem o oczach z pustki Na ścieżkach szronu, co wiodą donikąd Cieniem okryty, martwym skrzydłem śniegu I z wzrokiem jak cierń wbitym W światło stycznia... I grom rzuciłem, srebrem tnąc powietrze Ale mą włócznię przechwyciła cisza I świat skamieniał kryształowym drżeniem Zapadł się wiatrem zbyt późno zrodzonym I sił już nie mam by podążyć dalej Stałem się górą wyniosłą jak miłość Stałem się drzewem samotnym jak oddech I już zostanę przemieniony w ciszę W światło stycznia... ----------------------------------------------------------------------------------------------- I went out into the dawn, into the glow, into the interworld Suspended between the silence and non-existence And towards the border of winter, with my head raised above the sleep Towards the milky ways' crossroads Into the light of January ... Against the world and against myself Against the words forged from the air With the fist clenched on the shaft of the horizon And with the head heavy with stars Into the light of January ... Under the sky sculpted from fire, under the sky with the eyes of emptiness On the paths of frost that lead to nowhere Covered by shadow, by the dead wing of snow And with my eyesight stuck like a thorn Into the light of January ... And I cast the thunder, slashing the air with silver But my spear was taken over by the silence And the world was petrified with a crystal tremble, Collapsed in a wind born too late And I have run out of strength to go further I have become a mountain as towering as love I have become a tree as lonely as breath And I will remain, turned into silence Into the light of January ...
2.
I znów nad horyzontem zapłonie serce zimy Napnie się łuk srebrzysty ślepego mrozów łowcy I ponad jodeł blanki popłynie czerni chorał A ku mnie zstąpi cisza i blask śnieżnego nieba Zamkną się oczy ziemi, śniące, bielą olśnione A rzeka gwiazd zaszumi nicości huraganem W jej nurcie nagi stanę, obmyję nieistnieniem Modlitwą pierś otworzę, i tryśnie gniewu strumień I powie rzeka, że to sen Co w oczy sypie szronu skry I szepnie ziemia, że to śmierć Co skrzydłem mrozu koi ból Zabraknie tchu wiatrowi, umilkną drzew poszepty Noc niebo z ziemią złączy mrozu przejrzystym ściegiem I ku sklepieniom sięgnę, słowem jak sierp płomienny I gwiazd pościnam snopy, i przetnę zimy więzy Zadrży powietrza struna, trącona łez imieniem Westchną bezczasem góry, lodem zadźwięczy serce Na ciszy cierń je wbiję, by wreszcie bić przestało I pójdę między drzewa, ku snom, których już nie ma I powie jodła, że to smutek Co w śnieg zaklęty świat okrywa I powie jesion, że to miłość Co jest jak zima, tylko zima… ----------------------------------------------------------------------------------------------- And again, over the horizon the heart of winter will burn The silvery bow of a blind frost hunter will be drawn And over the battlements of firs the chorus of blackness will flow And upon me the silence and the shine of the snowy sky will descend The eyes of the earth will close, dreaming, dazzled with white And the river of stars will sough with the hurricane of nothingness I will stand naked in its current, washed with non-existence I will open my chest with a prayer, and the stream of anger will burst And the river will say that it is a dream Which pours the sparks of hoarfrost into the eyes And the earth will whisper that it is death Which soothes the pain with the wing of frost The wind will run out of breath, the whispers of trees will go silent The night will connect the sky with the earth with the transparent stitch of frost And I will reach up to the vaults, with a word like a flame sickle And I will reap the sheaves of the stars, and cut the bonds of winter The string of the air will tremble, grazed by the name of tears The mountains will sigh with timelessness, the heart will ring with ice I will impale it on the thorn of silence, so it stops beating at last And I will go among the trees towards the dreams that no longer exist And the fir will say that it is sadness Which, enchanted into snow, covers the world And the ash will say it is love Which is like winter, only winter ...
3.
Uleciał w niebo dym z ołtarzy zimy Gdy mrozu płomień strawił serce puste Nic już nie trzyma, nie wołają słońca Czas ruszyć w drogę, przede mną otchłanie W góry, co kwitną martwymi ptakami I śniegiem wonnym i sennym jak głogi Milczące krzykiem uśpionych potoków I drżące pustki rozgwieżdżoną czernią Zaszepczą wiatru śmiercią niespokojną Słowa ostatnie wyjdą z ust kamiennych A wtedy zaśniesz w lawin kołysaniu Z głową na moich opartą kolanach I wciąż przed siebie, w górę, między chmury Po światła szlakach, między ciszy granie W niczyją ziemię, w kraj dla bogów obcy W wieczność tętniącą bielą i rozpaczą I nie przystanę, nie spojrzę za siebie Na widm korowód, co podąża za mną I w oczy twoje wyblakłe od śnienia I łez kryształy na wiatr nanizane Na cichy kondukt wśród mgieł zagubiony Jodły zgarbione pod pieśni ciężarem W chramach wyrosłych na skraju nicości Szepczące w ciszy modły do nikogo Aż wyjdę w niebo, lecz iść nie przestanę By skryć się w końcu pośród gwiazd gałęzi By zniknąć między światów kolumnami Z kryształowego rzeźbionymi smutku ----------------------------------------------------------------------------------------------- Into the sky flew the smoke from the altars of winter When the flame of frost consumed an empty heart Nothing holds me here any longer, the suns don't call me It's time to go, there is an abyss ahead of me To the mountains that bloom with dead birds And with the snow, fragrant and sleepy like hawthorns Silent with the scream of dormant streams And trembling with the starry blackness of the void They will whisper with the wind's restless death The last words will come out of the mouth of stone And then you will fall asleep rocked by the avalanches With your head resting on my lap And still ahead, up into the clouds On the trails of light, between the ridges of silence Into no man's land, into a land alien to gods Into eternity pulsating with white and despair And I will not stop, I will not look back On the spectral procession that’s following me Into your eyes bleached from dreaming On crystals of tears strung on the wind On the silent procession lost in the mists On fir trees hunched under the weight of the song In shrines grown on the edge of nothingness In silence whispering prayers to no one Until I go up into the sky, but I will not stop walking To hide at last among the branches of stars To disappear between the columns of the worlds Carved in the crystal sorrow
4.
Runęły skrzydła ciszy spośród niebios bezwładu Zawirowały wokół spalonych chmur popioły Opadła bezszelestnie zakrzepłej krwi srebrzystość Ciężarem pustki łamiąc i lęki i nadzieje Bezruchem niespokojnym kołyszą się gałęzie Gdy w chłodnej mroku bieli przepływa lasu widmo W powietrzu bez snów pustym wirują pieśni sadze I z każdym nowym płatkiem roznoszą w świat samotność Nie ma już cichych ścieżek, nie tętnią blaskiem źródła Płynie przez nicość trwoga jak zapomniany akord Cichsza niż ognia smutek, nad miłość ulotniejsza Nadeszła bezimienna, bezmierna, srebrna śmierć I przeszła na wskroś nieba, lecz już jej nie ujrzałem Bo zniknął świat na zawsze, zasnuty tchem zimowym Jęknęły dzwony pustką, lecz pozostałem głuchy Bo osiadł na mych skroniach kamienny śniegu całun Wciąż czekam w biel wpatrzony, lecz wiem, że już nie wróci I płomień gorzki tryska spomiędzy warg zastygłych I żal, jak sowie skrzydło, bezdźwięcznie rwie powietrze Znów będę musiał wrócić, to jeszcze nie ta chwila… ----------------------------------------------------------------------------------------------- The wings of silence fell from among the heavens of inertia Ashes of the scorched clouds swirled around The silvery of the dried blood silently fell down With the weight of emptiness breaking both fears and hopes The branches sway with restless motionlessness When in the cool white of darkness, a phantom of the forest flows through In the dreamless, empty air swirls the soot of the songs And with each new snowflake it spread solitude over the world There are no more silent paths, the springs no longer pulsate with light Fear flows through nothingness, like a forgotten chord Quieter than fire's sadness, more ephemeral than love The nameless, boundless silver death has come And she passed through the skies, but I saw her no more Because the world has disappeared forever, shrouded in winter's breath The bells moaned with emptiness, but I remained deaf For a stony shroud of snow has settled on my temples I'm still waiting, staring into the whiteness, but I know she won't be back And a bitter flame bursts from between the frozen lips And regret, like an owl's wing, soundlessly tears the air Back again I will have to come, it's not that moment yet ...
5.
6.

about

✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠

Format: CD / T-SHIRT
Genre: Black Metal
Country: Poland

ORDER: store.godzovwar.com

DIGITAL: jarun.bandcamp.com

credits

released May 21, 2021

Recorded, mixed and mastered at NS Studio by Piotr "Armia" Pietrzak.
All vocals recorded at ZED Studio by Tomasz "Zed" Zalewski.
Cover art, design and layout by Damian Szpiłyk.

Jarun are:
Mateusz "V" Kujawa - Vocals
Jakub "Zagreus" Olchawa - Guitars
Krzysztof Stanisz - Guitars
Dawid Wierzbicki - Bass
Marcin Pazera - Drums

Contact: zagreus@op.pl
Facebook: www.facebook.com/jarunband

✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠ ✠

license

all rights reserved

tags

about

𝔊𝔬𝔡𝔷 𝔒𝔳 𝔚𝔞𝔯 𝔓𝔯𝔬𝔡𝔲𝔠𝔱𝔦𝔬𝔫𝔰 Poland

𝐺𝑜𝑑𝑧 𝑂𝑣 𝑊𝑎𝑟 𝑃𝑟𝑜𝑑𝑢𝑐𝑡𝑖𝑜𝑛𝑠 𝑖𝑠 𝑎𝑛 𝑖𝑛𝑑𝑒𝑝𝑒𝑛𝑑𝑒𝑛𝑡 𝑙𝑎𝑏𝑒𝑙 𝑑𝑒𝑑𝑖𝑐𝑎𝑡𝑒𝑑 𝑡𝑜 𝑒𝑥𝑡𝑟𝑒𝑚𝑒 𝑚𝑢𝑠𝑖𝑐 𝑓𝑟𝑜𝑚 𝑡ℎ𝑒 𝑑𝑒𝑝𝑡ℎ𝑠 𝑜𝑓 𝑡ℎ𝑒 𝑢𝑛𝑑𝑒𝑟𝑔𝑟𝑜𝑢𝑛𝑑.

contact / help

Contact 𝔊𝔬𝔡𝔷 𝔒𝔳 𝔚𝔞𝔯 𝔓𝔯𝔬𝔡𝔲𝔠𝔱𝔦𝔬𝔫𝔰

Streaming and
Download help

Redeem code

Report this album or account

If you like Rok Spokojnego Słońca, you may also like: